Zobacz koniecznie
  • Dawne pomysły na dekoracje ogroduDawne pomysły na dekoracje ogrodu
    Ludzie mieli poczucie potrzeby estetyki ogrodu już od bardzo dawna. Kiedyś jednak nie było tak wielu możliwości, ile mamy dzisiaj. Nieraz nie było też na takie rzeczy pieniędzy. Ale ludzie …
  • Sposoby nawożenia glebySposoby nawożenia gleby
    W dzisiejszych czasach rolnicy stosują coraz nowocześniejsze sposoby nawożenia gleby, jednak bez wątpienia najbardziej popularną jest roztrząsanie i rozrzucanie obornika. Wykonuje się to za pomocą specjalnej maszyny, która nosi nazwę …
  • Pielęgnacja trawnikaPielęgnacja trawnika
    Jedną z podstawowych roślin w naszym ogrodzie jest właśnie trawa, dlatego warto poświęcić parę słów na temat zasad koszenia i podlewania trawników. Gdy po raz pierwszy posadziliśmy trawnik, i osiąga …

postheadericon Amerykańska przyroda na srebrnym ekranie

Na ekrany polskich kin wszedł od niedawna film, opowiadający o ucieczce agenta wywiadu przez południowoamerykańską dżunglę. Nieustraszony bohater, ścigany przez lokalną policję, przemierzał gęsty tropikalny las, mając ze sobą tylko nóż i krzesiwo. Ponieważ był przeszkolony przez najlepszych specjalistów ze szkoły przetrwania, wykorzystywał wszystko to, co dawała mu przyroda, do przeżycia w tym niegościnnym środowisku. Każdy uważny widz zauważy, że w polskich warunkach nakręcenie takiego kina akcji nie byłoby możliwe. Nawet jeśli znaleźlibyśmy las, na tyle gęsty, żeby mógł być uważany za las tropikalny, to polskiej fauny nie można już pomylić z amerykańską. Dzielny agent podczas przemieszczania się w tropiku, żywi się tym, co mu uda się upolować. Szczególnie wdzięcznym pożywieniem jest dla niego anakonda, czyli najdłuższy wąż świata .Niestety, nasze polskie warunki nie pozwalają na upolowanie takich gadów i aktor zmuszony byłby do szukania innego pożywienia. Węże w Polsce są niewielkiej długości, nieprzekraczającej półtora metra. W dodatku, byłby poważny problem, żeby je spotkać, ponieważ należą do gatunków zagrożonych wyginięciem. Poza tym największy z polskich przedstawicieli tych zwierząt, czyli zaskroniec zwyczajny, jest na tyle mały, że nie mógłby być uważany za wartościowy posiłek. W polskich warunkach musiałaby pojawić się scena, kiedy uciekający zbiera grzyby i pochylony zbiera jagody oraz jeżyny.

Comments are closed.